...
Poradnik Kajetana: jak stać się częścią motorsportu?

 

Rajdy, wyścigi, gokarty, offroad, track daye – dla każdego coś miłego! Jeśli tylko jest w nas motoryzacyjna zajawka, mamy wiele możliwości, by przekuć ją w realizację pasji. Któż nie chciał kiedyś wcielić się w swoich idoli oglądanych na trasach rajdowych lub torach wyścigowych? Moja przygoda z motorsportem właśnie tak się zaczęła! Z Twoją może być podobnie. Nie masz prawa jazdy? To wcale nie taki duży problem!

Mój sposób na początek rajdowej kariery był prosty: przerobiony Maluch i amatorski rajd blisko mojego domu. Efekt? Dachowanie i przerwa w „karierze” na jakiś czas. Choć może wydawać się to komiczne, jedno jest tu najważniejsze. Wszystko wydarzyło się w bezpiecznych i kontrolowanych warunkach, w kaskach na głowach i z opieką medyczną przy trasie. Tylko w takich okolicznościach możemy przesuwać swoje limity i stawać się lepszymi kierowcami.

Dwadzieścia lat później Maluch, na szczęście, nie jest już jedyną drogą do motorsportu. Obecnie możemy np. przebierać w ofertach szkół doskonalenia jazdy. W takich szkołach, na zamkniętych obiektach, możemy przetrenować niebezpieczne sytuacje, aby móc sobie z nimi radzić, kiedy przydarzą nam się w ruchu drogowym. Wraz ze wzrostem naszych umiejętności, czujemy się pewniej za kierownicą. Tak przeszkoleni możemy ruszyć na nasze pierwsze track daye lub KJS-y!

Kiedy mówimy o sporcie motorowym, zazwyczaj na myśl przychodzi nam jedno: koszty. Duże koszty! Jednak na początku naszej przygody wcale nie musi być to aż tak duży problem. W amatorskich imprezach (amatorskie, nie oznaczają nielegalne!) nie musimy startować autem z modyfikacjami za dziesiątki czy setki tysięcy złotych. Naszą przygodę możemy zacząć autem, którym poruszamy się na co dzień. Jedyną różnicą będzie kask na głowie. Tak wyposażeni możemy po raz pierwszy zmierzyć się z czasem w bezpiecznych warunkach i nie zagrażając tym nikomu innemu!

Sport motorowy, jak każdy inny, ma jedną ważną zasadę: im wcześniej zaczniemy, tym większe szanse mamy, że w przyszłości motorsport nie będzie tylko zabawą, ale sposobem na życie. Co prawda ja swoją karierę (patrz wypadek w Maluchu 😉 ) rozpocząłem w wieku dopiero 20 lat! Dzisiejszy dwukrotny mistrz świata rajdów samochodowych, Kalle Rovanperä, pierwszy raz kierował rajdówką mając… 6 lat! Jak to możliwie?

Kalle trenował na zamkniętych drogach specjalnie przystosowanym do swojego wzrostu autem, pod okiem swojego ojca, również znanego kierowcy z tras WRC. Oczywiście mało kto jest w stanie pozwolić sobie na takie inwestycje. Jest jednak jedno, co łączy wszystkich wybitnych kierowców na świecie. Każdy siedział kiedyś w gokarcie! To najtańsza i najbardziej dostępna dla wszystkich forma motorsportu. Tory halowe można już spotkać w wielu średnich i dużych miastach. Gokarty to idealny sposób, by poznać optymalny tor jazdy, opanować punkty hamowania, przyśpieszania, pracę opon w różnych temperaturach i przy różnym zużyciu, a także zasmakować emocji, jakie daje walka z czasem i rywalami. Wszystko przy relatywnie niewielkich nakładach finansowych i dostępne dla każdej grupy wiekowej!

Jak widzicie, motorsport nie jest wcale taki nieosiągalny. Nawet bez prawa jazdy w bezpiecznych warunkach można zasmakować namiastkę emocji, jakie czuje się podczas rajdów i wyścigów na najwyższym poziomie! Na początek najważniejsze są chęci.

W kolejnym wpisie opowiem Wam więcej, jak przygotować się do startu w pierwszych zawodach!

 

Kajto